Ochrona prawna twórczości AI staje się jednym z kluczowych wyzwań współczesnego prawa własności intelektualnej w kontekście dynamicznego rozwoju systemów generatywnej sztucznej inteligencji. Dynamiczny rozwój systemów generatywnej sztucznej inteligencji, zdolnych do autonomicznego tworzenia treści dźwiękowych i audiowizualnych, stawia pod znakiem zapytania klasyczne konstrukcje prawa autorskiego. Coraz częściej w przestrzeni publicznej pojawiają się materiały, które nie są rezultatem bezpośredniej działalności twórczej człowieka, lecz efektem zautomatyzowanych procesów algorytmicznych.
Wobec tego wielu twórców, wykorzystujących AI zastanawia się, jaki jest zakres ochrony prawnej takich wytworów oraz o to, czy obowiązujący system prawa własności intelektualnej dysponuje instrumentami pozwalającymi na ich ochronę.
Czy wytwory generowane przez AI są utworami w rozumieniu prawa autorskiego?
Obowiązująca definicja utworu, zarówno w prawie krajowym, jak i unijnym, opiera się na przesłance twórczej działalności człowieka. Oznacza to, że ochrona prawnoautorska przysługuje wyłącznie rezultatom ludzkiej kreatywności, noszącym cechy indywidualności i oryginalności.
Wytwory generowane autonomicznie przez systemy sztucznej inteligencji nie spełniają tej przesłanki. Brak jest bowiem podmiotu, któremu można by przypisać autorstwo w sensie prawnym. W konsekwencji treści takie co do zasady nie korzystają z ochrony jako utwory, co prowadzi do powstania pewnej luki w systemie ochrony IP, szczególnie widocznej w sektorach intensywnie wykorzystujących AI.
Problem ochrony treści dźwiękowych i audiowizualnych generowanych przez AI
Brak ochrony autorskiej nie oznacza jednak, że system prawa własności intelektualnej pozostaje całkowicie bezradny wobec wytworów AI. Szczególnie problematyczne są treści dźwiękowe i audiowizualne, które, mimo braku twórczego charakteru, często wymagają znacznych nakładów organizacyjnych, technicznych i ekonomicznych. W praktyce biznesowej pojawia się zatem pytanie, czy i w jakim zakresie takie wytwory mogą korzystać z ochrony prawnej na innych podstawach niż prawo autorskie sensu stricto.
Prawa pokrewne jako potencjalny mechanizm ochrony
System prawa autorskiego od dawna przewiduje ochronę dóbr niemających charakteru twórczego, w szczególności w ramach praw pokrewnych producentów fonogramów i wideogramów. Istotą tej ochrony nie jest zabezpieczenie kreatywności, lecz ochrona nakładów inwestycyjnych ponoszonych w procesie utrwalania i rozpowszechniania określonych treści.
Prawa producentów fonogramów i wideogramów funkcjonują niezależnie od twórczego charakteru utrwalonego materiału. Przedmiotem ochrony pozostaje samo utrwalenie dźwięków lub obrazów jako rezultat określonego przedsięwzięcia organizacyjno-technicznego, a nie oryginalność czy indywidualność treści, która pozostaje bez znaczenia.
Orzecznictwo TSUE wsparciem dla ochrony producentów
Takie funkcjonalne ujęcie praw pokrewnych znajduje potwierdzenie w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W sprawie Pelham (C-476/17) Trybunał jednoznacznie wskazał, że celem ochrony producenta fonogramu jest zabezpieczenie inwestycji poniesionej w celu utrwalenia dźwięków, niezależnie od ich artystycznego charakteru.
Stanowisko to ma istotne znaczenie dla oceny możliwości objęcia ochroną również tych wytworów, które powstają w wyniku działania systemów sztucznej inteligencji, o ile ich powstanie wiąże się z analogicznym nakładem organizacyjnym i ekonomicznym.
Czy wytwory AI mogą być chronione jako fonogramy lub wideogramy?
Z perspektywy przedsiębiorców i podmiotów inwestujących w nowe technologie ochrona prawna twórczości AI ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa obrotu i możliwości komercjalizacji efektów działania systemów algorytmicznych. Przy zastosowaniu wykładni funkcjonalnej i systemowej można argumentować, że wytwory generowane przez AI mogą korzystać z ochrony jako fonogramy lub wideogramy, pod warunkiem spełnienia przesłanek właściwych dla tych kategorii praw pokrewnych.
Kluczowe znaczenie ma istnienie podmiotu pełniącego funkcję producenta w znaczeniu organizacyjno-inwestycyjnym oraz fakt utrwalenia efektu działalności w postaci umożliwiającej jego percepcję i eksploatację. Ochrona taka nie prowadzi do przypisania autorstwa sztucznej inteligencji, lecz zabezpiecza interesy ekonomiczne podmiotu inicjującego i finansującego proces powstania treści.
Podsumowanie
Wykorzystywanie treści generowanych przez systemy sztucznej inteligencji staje się dla przedsiębiorców codzienną praktyką, jednak brak jednoznacznej ochrony autorskiej takich wytworów rodzi istotne ryzyka prawne. W szczególności dotyczy to sytuacji, w których materiały dźwiękowe lub audiowizualne mają stanowić element przewagi konkurencyjnej, produktu lub identyfikacji rynkowej firmy.
Analiza konstrukcji praw pokrewnych pokazuje, że w świetle obowiązujących przepisów ochrona prawna twórczości AI jest jak najbardziej możliwa. Obowiązujące przepisy mogą oferować instrumenty ochrony interesów gospodarczych podmiotów inwestujących w generowanie i utrwalanie treści przy wykorzystaniu AI. Kluczowe znaczenie ma jednak nie sam fakt użycia technologii, lecz sposób zorganizowania procesu, ponoszony nakład inwestycyjny oraz istnienie podmiotu pełniącego funkcję producenta w znaczeniu prawnym.
Z perspektywy biznesowej oznacza to konieczność świadomego projektowania procesów związanych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, w tym właściwego dokumentowania działań, kontroli nad etapem utrwalania treści oraz doboru instrumentów prawnych zabezpieczających interesy przedsiębiorcy. Brak takiego podejścia może prowadzić do sytuacji, w której istotne elementy działalności pozostaną poza realną ochroną prawną.